Facet też człowiek

Wygraliśmy do zera. Radość nas rozpierała. Na dodatek całą sobotę mieliśmy dopiero przed sobą. Czekało nas piwko, potem obiadek, a wieczorem kolejne piwko. Jednak Marka wyraźnie coś gryzło. – Opieprzyła. Nakrzyczała na mnie, bo ponoć ładnych parę lat temu, gdy mnie poznała, byłem ZUPEŁNIE innym człowiekiem, nastawionym pozytywnie do życia – wypalił, gdy go zapytałem, o co chodzi. – A…

Read More Read More

Igrając z czasem

Naszło mnie wczoraj pragnienie, żeby o czasie coś napisać. Że umyka niczym zając, że wszystko płynie itp. Taki nastrój. Z drugiej strony dopadły mnie też wątpliwości – czy warto się trudzić, skoro już tak wiele na ten temat napisano? Pewnie nie warto, pomyślałem, ale nie przekonałem siebie. Jakoś mi ten czas spokoju nie dawał i korcił. Doszedłem w końcu do…

Read More Read More

Czekając

Wieczór był późny, sobotni i podły, bo piwo nam się kończyło. Siedzieliśmy z Bolem na balkonie. Wszystko wokół pozamykane. Lecieć trochę dalej żadnemu z nas się nie chciało, a samochodem nie było mowy. Człowiek przy zdrowych zmysłach napity nie jeździ. My nie byliśmy przy zdrowych zmysłach, ale jednak napici. Andrzej dzwonił i obiecał, że przyjdzie i piwko przyniesie, ale dopiero…

Read More Read More

Sens życia

Spadł z antresoli i złamał sobie kilka żeber. W szpitalu wylądował w niedzielę nad ranem. Lekarzom zeznał, że obudził się w środku nocy, w obcym domu, po imprezie. Zleciał na dół, bo nie włączył światła i szukał kibelka po omacku. Dlaczego był taki nieostrożny? – nie wyjaśnił, choć już dawno wytrzeźwiał. Odwiedziłem go w szpitalu w poniedziałek. Przypomniałem sobie, że…

Read More Read More

Zbój

Wspominali wczoraj stare dzieje.  Kiedyś wierzyli, że orzech włoski działa jak mózg, bo jest do mózgu bardzo podobny. Każdej jesieni zbierali opadłe orzechy w babcinym ogrodzie i rozbijali je o kamienne schody, by zbadać, skąd się biorą nasze myśli. Łupiąc orzechy, Arek regularnie tłukł sobie duży palec u nogi. Zimą od rana do wieczora szusowali na butach z tak stromej…

Read More Read More

Jądro ciemności, czyli Kim Ir Sen

Darek, początkujący piarowiec z bogatym CV, miał tej nocy dziwny sen. Obudził się, choć mógł jeszcze spać. Była sobota. Przypomniał sobie, że obiecał wujkowi Konradowi wypad na piwo. Zapowiadał się więc kiepski dzień. Wszedł pod prysznic i jak zwykle puścił bicze wodne. – Bicie każdemu pomaga – „zażartował”. Pamiętał, że w tym śnie był kapitanem statku, który płynął środkiem rzeki,…

Read More Read More

Świerk srebrny Salomei

– Mówiłam, ostrożnie kopcie tę gałę. Zniszczyliście moje ukochane drzewko. Popatrzcie jak ten srebrny świerk teraz wygląda. – Ciociu Salomeo, my niechcący. My tylko ćwiczymy. Przygotowujemy się do mundialu. – Dobra, dobra. Już mi stąd. – Jutro też przyjdziemy ciociu.  Jutro ja będę Lewandowskim, a Goguś Milikiem, albo Szczęsnym, jeszcze zobaczymy. Salomea nie znała żadnego Lewandowskiego. Owszem znała Latę i…

Read More Read More

Przemiana

W chwili, gdy przeczytał słowa TEGO geniusza, zrozumiał, że chce być człowiekiem doskonałym. Wiedział jednak – od nowego mistrza – że nie wystarczy twierdzić, że się jest doskonałym, by być doskonałym.  Trzeba od słów przejść do czynów, czyli dokonać przemiany wewnętrznej. Do tej pory lubił siebie takim, jakim był. Wszystko się zmieniło (nomen omen), gdy razu pewnego wszedł na TĘ…

Read More Read More

Boska cząsteczka

Coś się do mnie przylepiło, konkretnie do stopy mojej. O Boże, co to za cząsteczka? Wdepnąłem. Sądziłem, że jestem tylko pyłkiem, drobiną. Jak więc mogło do takiej drobiny przylepić się coś aż tak wielkiego?”. To był po prostu dramat. Stało się tak, że Olek za mocno ścisnął tubkę, z niej pasta ukradkiem na posadzkę hyc, hyc. A on, zamyślony, wlazł…

Read More Read More